Równo 24 godziny po zakończeniu rady w naszej szkole. Oceny wystawione, frekwencja podliczona, więc tak naprawdę następne 3 dni mamy już nieoficjalne wakacje, w piątek uroczystość zakończenia i wreszcie wyczekiwane przez większość z nas wakacje. Podsumowując krótko ten rok szkolny, czyli drugą klasę liceum. Nie żałuję, że wybrałam profil humanistyczny, a rozszerzenia okazały się nie takie ciężkie jak je inni malują. Na moim tegorocznym świadectwie nie zagości ocena niższa niż 4, a za to pojawi się na nim biało-czerwony pasek. Jestem naprawdę zadowolona i dumna z siebie, że udało mi się osiągnąć mój cel. Nadal nie dowierzam, że po wakacjach znajdę się w ostatniej klasie, a w maju napiszę maturę, ale..Martwić będę się tym od września. Szczerze mówiąc nadchodzące wakacje to moje ostatnie typowo na luzie, ponieważ choćby za rok zamierzam pójść do pracy. W te jeszcze odpoczynek i robienie tego, na co nie mam czasu w trakcie trwania roku szkolnego. Już wiem, że muszę wykorzystać je w pełni. Ponadto wraz z początkiem sierpnia udaje się na upragniony od najmłodszych lat kurs prawa jazdy. Niektórzy na niego idą, bo w końcu 18-stka - każdy idzie to i ja. Ja idę, bo od małego chętnie siadałam za kółkiem, a jazda samochodem (mimo że do niedawna zmagałam się z chorobą lokomocyjną i była ona udręką) jest jednym z moich ulubionych zajęć. Lipiec natomiast będzie pod znakiem różnych osiemnastek, a w zasadzie już pierwszy dzień wakacji, grilli, spontanicznych wyjazdów, opalania, kąpieli i uwaga uwaga - czytania książek! W liceum co chwila trzeba czytać jakieś lektury, więc niestety na inne książki nie znajduję czasu. Mimo że niezbyt lubię czytać to postaram się to zmienić, a na mojej liście znajduje się już kilka pozycji. Jeśli jednak macie mi jakieś ciekawe książki do polecenia - śmiało, piszcie w komentarzach.
Jeśli chodzi o zdjęcia z dzisiejszej notki. Były robione totalnie na spontanie i może nie ma ich zbyt dużo, ale kilka z nich naprawdę mi się podoba. Chciałabym przedstawić Wam zawartość mojej comiesięcznej paczki ze sklepu Bornprettystore. Numerek jeden to czarny, klasyczny choker na szyję. Jeszcze nie do końca się do niego przekonałam, ale spróbuję dobrać go do innych stylizacji. Następnie dwie obudowy na telefon, w których jestem na maksa zakochana, szczególnie w ostatniej z górami. W paczce znajdowała się jeszcze piękna opaska na włosy, którą pokaże w osobnym poście. Tymczasem pełna emocji po dzisiejszym wygranym meczu Polska-Ukraina uciekam pod prysznic, a jutro kolejny piękny dzień! Do następnego! :*
fot. Gosia <KLIK> ♥










