Hej ^^
Post pojawia się dziś strasznie późno, ale dopiero po 18.30 weszłam do domu. Tak jak już Wam pisałam o 9 rano wyjechaliśmy z klasą do Łodzi. Zatrzymaliśmy się pod Manufakturą i na samym początku poszliśmy do Teatru na spektakl pod tytułem ''Dzieła wszystkie Szekspira (w nieco skróconej wersji)'''. Spektakl całkiem okej, w niektórych momentach dość śmieszny, więc nie narzekam. Jednak potem było tylko lepiej ^^ Po zakończonym przedstawieniu poszliśmy do Manufaktury na lasery. Polega to na tym, że wchodzi na 20 minut 10 osób, po 5 w jednej drużynie. Jedni są czerwoni, drudzy żółci. Zakłada się kamizelki, do których jest przyczepiony pistolet. Jest to w dużej, ciemnej sali ze ścianami itp. za którymi możesz się chować. Za trafienie kogoś dostajesz 100 punktów, a gdy ktoś Cię trafi na kilka sekund nie możesz strzelać. Moja drużyna wygrała ♥Powiem Wam, że to świetna zabawa, naprawdę :) Ale straasznie męcząca. 20 minut ciągłego biegania, do teraz jest mi gorąco haha. Później jak zwykle poszliśmy do MC na jedzenie itp. W domu mieliśmy być między 15.30, a 16, ale niestety po drodze na autostradzie był korek, więc byliśmy po 17 i ledwo zdążyłam na autobus do domu..Grr..Cóż, rozpisałam się trochę, więc już nie zanudzam i zostawię tylko zdjęcia.
Post pojawia się dziś strasznie późno, ale dopiero po 18.30 weszłam do domu. Tak jak już Wam pisałam o 9 rano wyjechaliśmy z klasą do Łodzi. Zatrzymaliśmy się pod Manufakturą i na samym początku poszliśmy do Teatru na spektakl pod tytułem ''Dzieła wszystkie Szekspira (w nieco skróconej wersji)'''. Spektakl całkiem okej, w niektórych momentach dość śmieszny, więc nie narzekam. Jednak potem było tylko lepiej ^^ Po zakończonym przedstawieniu poszliśmy do Manufaktury na lasery. Polega to na tym, że wchodzi na 20 minut 10 osób, po 5 w jednej drużynie. Jedni są czerwoni, drudzy żółci. Zakłada się kamizelki, do których jest przyczepiony pistolet. Jest to w dużej, ciemnej sali ze ścianami itp. za którymi możesz się chować. Za trafienie kogoś dostajesz 100 punktów, a gdy ktoś Cię trafi na kilka sekund nie możesz strzelać. Moja drużyna wygrała ♥Powiem Wam, że to świetna zabawa, naprawdę :) Ale straasznie męcząca. 20 minut ciągłego biegania, do teraz jest mi gorąco haha. Później jak zwykle poszliśmy do MC na jedzenie itp. W domu mieliśmy być między 15.30, a 16, ale niestety po drodze na autostradzie był korek, więc byliśmy po 17 i ledwo zdążyłam na autobus do domu..Grr..Cóż, rozpisałam się trochę, więc już nie zanudzam i zostawię tylko zdjęcia.
Pierwszy dzień wiosny mogę zaliczyć do naprawdę udanego ♥
A Wy jak go spędziliście?? :)
PS. To już 400 post na moim blogu, hihi ^^











